Ghaty Benares

Słyszałem już skrajnie różne opinie na temat Waranasi z ust różnych osób. Dla jednych to trauma, dla innych ciekawy element skądinąd atrakcyjnej, bo egzotycznej podróży. Dla mnie Benares to miasto hipnotyzujące, fascynujące kipiącym życiem ghatów – stromych nieraz, schodzących ku samym brzegom leniwie płynącego Gangesu nabrzeży. Z pewnością napiszemy jeszcze o Waranasi w kolejnych postach, jest to bowiem miejsce, do którego najlepiej chyba spośród wielu innych, które odwiedziliśmy wraz z przyjaciółmi podczas poprzedniej podróży pasuje określenie „bijące serce Indii”. Nie bez powodu też zostało zapewne wybrane przez Buddę Śakjamuniego jako miejsce, w którym zdecydował się wygłosić swoje pierwsze nauki. Było to w Parku Jeleni, w Sarnath oddalonym od naszego hotelu o jakieś 10 km, a gdzie wybraliśmy się rowerową rikszą napędzaną siłą mięśni Hindusa o wskazującym miejsce jego pochodzenia pseudo – Bangali. Losy tego człowieka, jak i zapewne wielu innych, których mijamy bezwiednie na naszej drodze przywodzą na myśl prawdy o powszechnym cierpieniu, stanowią kondensat tego, co widać na ulicach Benares na każdym niemal kroku. Jednak z drugiej strony miasto to tchnie poprzez swój tumult i tłoczny gwar czymś nieuchwytnym, odwiecznym rytmem indyjskiej religijności, której atmosfera wpierw zrodziła, później pozwoliła rozkwitnąć, a następnie zaginąć buddyjskiej dharmie (nauce). Jest więc tu pulsujące życie, ale też i widomy obraz powszechnego przemijania.

O Benares z pewnością napiszemy więcej, na razie kilka miejsc i momentów uchwyconych w obiektywie…

This slideshow requires JavaScript.

Jesteśmy w Varanasi już ostatni dzień. Jutro wyjeżdżamy ku granicy z Nepalem, do Sanauli. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie wylądujemy pojutrze w Lumbini – miejscu narodzin Siddharthy Gautamy, późniejszego Buddy Siakjamuniego. Zamierzamy pozostać tam 3 dni. Jeśli w dalszym ciągu obowiązują graniczne przepisy, o których czytałem mamy szansę na darmową 3-dniową wizę dla osób, które zamierzają w Nepalu odwiedzić tylko to jedno miejsce. Mimo silnego parcia na Dolinę Kathmandu jej atrakcje będą musiały jeszcze odsunąć się w czasie. Choć z drugiej strony: będziemy tak blisko…

Dziś dzień poświęcony pracy nad zawartością bloga. Dzięki temu w czasie naszego pobytu w Nepalu publikować się będą kolejne posty.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Indie, Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Ghaty Benares

  1. ewa pisze:

    Ghaty w Benares… miejsce spotkania sacrum i profanum. Świetnie Wam to wyszło na zdjęciach. Zazdroszczę🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s