Khadźuraho raz jeszcze

Nagromadzenie świątyń wokół dawnej stolicy Ćandelów, Khadźuraho, skupia w sobie jeden z głównych typów indyjskiej architektury świątynnej. Słynie, jak powszechnie wiadomo, z rzeźb przedstawiających motywy rodem z Kamasutry. Podobnie jednak jak sanskrycki traktat Vatsjajany z początku naszej ery nie traktuje wyłącznie o sztuce miłości cielesnej, tak też sztuka rzeźbiarzy Khadźuraho nie zamyka się w granicach tego tematu – znanego zresztą także z malarstwa buddyjskiego.

Źródeł charakterystycznego dla thanek i murali tybetańskich tantrycznego motywu yab-yum (skr. maithuna) nietrudno dopatrywać się i tutaj, na murach świątyń Khadźuraho. Zastanawiano się wielokrotnie z jakim typem kultu w szczególny sposób mógł być związany erotyzm scen zaklętych w kamieniach. Część z nich kryje obiekty kultu dżinijskiego, jednak większość to świątynie poświęcone bóstwom panteonu hinduistycznego. Zwłaszcza zaś Śiwie. Wskazywano więc na tantryczne sekty siwaitów (lingajatów i sahadżijów), kulty Siakti, jako na możliwe podłoże „ideowe” tematyki prac dawnych artystów-kamieniarzy.

Tak czy inaczej, prócz wspomnianej tematyki wśród rzeźb Khadźuraho liczne są przedstawienia najważniejszych bogów hinduizmu: Siwy, Wisznu, Brahmy, Krishny i Ganesi. Prócz tego szeregi mniejszych postaci ludzkich i zwierzęcych, maszerujących i walczących wojowników, słoni, jeźdźców, ludzi wśród codziennych zajęć. No i oczywiście korowody pięknych panien, o których pisał już w jednym z poprzednich postów Wojtek. Ich kobiece wdzięki niezmiennie podkreśla charakterystyczne trójzgięcie (tribhanga). Nakładające puder, spozierające w lusterka, malujące powieki, pielęgnujące stopy, wszystkie one zdają się płynąć we wspólnym, rozpościerającym się na fasadach sakralnych budynków rytmie. Wśród rzeźb erotycznych niektóre jedynie przedstawiają sceny zdecydowanie niedwuznaczne. Inne pokazują w rozmaitych wariantach i odmianach obrazy miłosnych schadzek, wesołe lub zadumane, ale zawsze zmysłowe sylwetki kobiet. Zmysłowość wydaje się czasem przechodzić w sielankowość. Wszystko to na zewnątrz. Jednak niektóre ze świątyń kryją dodatkowo w sobie kolejne, mniejsze budowle, dające się nieraz obejść ciemnym i wąskim korytarzem, wśród szeregów kamiennych postaci. W centrum świątyni, w najciemniejszym pomieszczeniu, znajduje się siedziba bóstwa.

Z Khadźuraho wywozimy bardzo wiele fotografii, więc trudno wybrać te najlepsze dla zilustrowania miejsca. Poniżej zamieszczam na razie fotki z pomijanych często przez turystów, rozsianych pomiędzy domkami na południe od Khadźuraho świątyń. Wśród nich jest stara Duladeo, zapowiadająca dopiero rozkwit późniejszych dzieł tego miejsca. Mała świątynia Brahmy otoczona jest zarośniętym rozlewiskiem – siedzibą długonogiego ptactwa i cierpliwych wędkarzy. Gdzie indziej są tylko zrujnowane fundamenty kolejnego przybytku religijnego. Wreszcie Ćhaturbhudźa – budowla zbliżająca się już poziomem prezentowanego kunsztu do największych z tutejszych świątyń.

This slideshow requires JavaScript.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Indie, Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Khadźuraho raz jeszcze

  1. Tomek pisze:

    Cześć Jacku, właśnie odkryłem waszą stronę. Sądzę, że zostanę wiernym czytelnikiem waszych relacji z tej podróży. Mimo że na Śląsku teraz mróz -10 stopni to bardziej od klimatu zazdroszczę wam tych niesamowitych spotkań z ludźmi, kulturą i jak widać, wciąż żywą buddyjską tradycją.
    Pozdrowienia z katowickiego zenda:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s