Bangkok, Alicja po drugiej stronie globu cz. II (tekst Kasi)

Kolejny dzień w Bangkoku w oczekiwaniu na wizę do Birmy. Dziś rano udało się złożyć niezbędne dokumenty w ambasadzie i jak wszystko pójdzie dobrze w poniedziałek będziemy w posiadaniu tych niezbędnych do przemieszczenia się papierów.

Podróż z dzieckiem jest podróżą odmienną od tej, bez tego, jakże uroczego, towarzysza. Nasze chęci muszą zejść na drugi plan. Tu musimy zadbać o to, aby Ali również wakacje się spodobały. Nie mogę podążać do woli z aparatem przez zwariowane ulice miasta, nie mogę wnikać w zaułki Bangkoku. Musimy zadbać o atrakcje dla Ali. Dziś przepiękny park w Bangkoku z dwoma nieco nagrzanymi słońcem placami zabaw. Poza tym kwiecisty obrus z sąsiedniej knajpki zamienił się w suknię księżniczki. Podczas spaceru Alicję zaczepiły kobiety, które powpinały jej kwiaty we włosy. Spotkaliśmy także handlarzy z drewnianymi żabami, których wypustki na grzbiecie pocierało się patyczkiem, co powodowało wspaniały rechot zabawkowego płaza. Kolorowe świątynie udekorowane smokami, rzeźbami, malowidłami wywołują spore zaciekawienie u naszej córeczki. I oczywiście girlandy kwiatów przy miniaturowych „kapliczkach” (muszę się dowiedzieć jak faktycznie je nazwać).

Nie mogę pominąć tematu diety dziecka przy okazji podróży przez Azję. Przed podróżą bardzo mnie ten problem gnębił: cóż ten nasz maluszek (raczej wybredny) będzie jadł. Na wszelki wypadek zabraliśmy ze sobą kaszki i mleko modyfikowane. A tu niespodzianka przy lekturze menu. Knajpki obfitują w „normalne” jedzenie. Są tosty, miód, naleśniki, pyszne (nie pikantne!) zupy, koktajle, frytki, jajka na twardo, oczywiście owoce i wiele „normalnego” i pysznego jedzenia.

No i jeszcze temat jak się podróżuje przez Azję będąc mamą:). To również zupełnie odmienny styl podróżowania. Ala jest tak absorbująca, że nie pozostaje zbyt wiele czasu na, po prostu „robienie tego, co by się chciało”. Jestem tak przejęta samopoczuciem córeczki, że nie jestem w stanie chłonąć w pełni atmosfery miejsca. Muszę być czujna i zważać raczej na to, czy Ala jest bezpieczna niż na uroki miejsc wokół. Na szczęście wszelkie sprawy organizacyjne od początku przejął Jacek. Ja nie miałabym do tego głowy. Jacek załatwia sprawy na lotniskach, w hotelach, ambasadach itd. Ja w tym czasie zajmuję się Alą.

This slideshow requires JavaScript.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tajlandia, Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Bangkok, Alicja po drugiej stronie globu cz. II (tekst Kasi)

  1. ASia Saratowicz pisze:

    Bardzo się cieszę ,że u Was wszystko w porządku!!!Oby tak dalej-życze Wam tego z całego serca (zgadzam się z Wiolą-jesteście WIELCY) :0) codziennie sprawdzam bloga, czy pojawiają się jakieś nowe posty i czytam je oraz oglądam te wspaniałe zdjęcia z wielką radością !!!
    Pozdrawiam Was serdecznie
    Asia

  2. Śledzimy wasze poczynanaia z wypiekami na twarzy.Odrywam się od całej codziennści za każdym razem kiedy czytam o waszych przygodach. Ahhhh….Wyglądacie na takich szczęśliwie spełnionych. Dziękujemy bardzo za emocje.
    Buziaki ,buziaki,buziaki….
    Viola i chłopcy(też czytają)

  3. Ania G.I. pisze:

    Zdjęcia z frytkami cudne:)
    Cieszę się, że Ali podroż służy, małe włóczykije są niesamowite.
    A takie doświadczenia są dla niej nieocenione:)
    Powodzenia i pozdrawiamy:)
    Ania, Kubuś i Krzysiek czyli 3Indyki

  4. Anonim pisze:

    Cześć podróżnicy!!!
    Czytam wasze relacje i obserwuję zdjęcia i stanowczo stwierdzam że mała Ala to urodzona wagabundka!!!Zazdroszczę wam bardzo tej intensywności doświadczeń(nawet tych męczących:)bo te z reguły najlepiej się potem wspomina)Piszcie więcej jeśli możecie bo potrzebujemy na tej wsi jakiejś rozrywki:);)Uwielbiamy wasze relacje dzieki nim mogę się bilokować! a więc proszę nie robić zbyt długich przerw ok?:):)Pozdrowionka dla naszych kochanych podróżników i szacuneczek!!! A dla rozkosznej małej panny Alicji buziaczki!!!Piszcie!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s