Jeszcze raz Bangkok

Od kliku dni nie zamieszczaliśmy informacji o biegu naszej wyprawy. To ze względu na słabą dostępność netu w Birmie, gdzie w tej chwili jesteśmy. Jeśli nie uda nam się ładować zdjęć na bieżąco, wtedy, niestety, zamieścimy je dopiero w późniejszym czasie, być może dopiero z Bangkoku, w drodze powrotnej do domu.

Stolicę Tajlandii opuściliśmy nad ranem 1 listopada. Po sześciodniowym pobycie w Bangkoku w końcu udało się załatwić wizy birmańskie, a także zakupić bilety lotnicze, by przedostać się do Rangunu, dawnej stolicy Myanmaru (Birmy). W tym miejscu wielkie podziękowania dla naszych nieocenionych przyjaciół: Pawła, Ani, Rafała, Marysi i jej Mamy – bez ich pomocy nie udałoby się nabyć biletów lotniczych w cenie mieszczącej się w granicach naszych możliwości, co można zrobić tylko za pomocą karty kredytowej, której nie posiadamy. A więc raz jeszcze: WIELKIE DZIĘKI i pozdrowienia!🙂

Tuż przed wyjazdem z Bangkoku spotkał nas całkowicie nieoczekiwany zbieg okoliczności: traf chciał, że Jacek i Karolina w noc poprzedzającą nasz wylot zameldowali się w tym samym hotelu, co i my (spośród setek rozmaitych miejsc trafili właśnie do New Siam!). Jakież zaskoczenie, gdy przed szóstą rano natknąłem się na umazaną pastą do zębów Karolinę! A więc jednak udało się nam spotkać – my w drodze ku Birmie, u początków naszej przygody, oni – w przeddzień odlotu do domu, po kilku tygodniach podróży po południowej części Tajlandii. Niestety: ze względu na godzinę wylotu na spotkanie mieliśmy zaledwie niecałe pół godziny!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tajlandia, Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s